W piątek, 23 października 2026 roku, w godzinach nocnych doszło do niebezpiecznego pożaru w Bestwinie. Płomienie ogarnęły garaż przylegający do budynku jednorodzinnego na ulicy Bialskiej. W środku znajdowały się dwie osoby, które wykorzystały to pomieszczenie jako miejsce noclegowe. Sytuacja była krytyczna ze względu na silne zadymienie i bezpośrednie zagrożenie ogniem.
Interwencja policjantów
Jako pierwsi na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach: starszy posterunkowy Rafał Michalik oraz starszy posterunkowy Rafał Dobrowolski. Bez zwłoki przystąpili do akcji ratunkowej. W pierwszej kolejności policjanci wyprowadzili z płonącej konstrukcji kobietę. Zgodnie z relacjami, jej noga zaklinowała się podczas próby samodzielnego opuszczenia pomieszczenia, co wymagało natychmiastowej pomocy ze strony stróżów prawa.
Funkcjonariusze nie zdołali jednak ustalić, że to koniec zagrożenia. Podejrzewając, że w środku może pozostać kolejna osoba, powrócili do zadymionego garażu. Wewnątrz odnaleźli mężczyznę leżącego na podłodze. Ze względu na rozległe poparzenia nóg poszkodowany nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Policjanci wynieśli go na zewnątrz w ostatniej chwili, zanim ogień objął całe pomieszczenie. Zaraz po ewakuacji mężczyzna otrzymał natychmiastową pomoc medyczną od interweniujących funkcjonariuszy.