Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wszczął 28 października 2026 roku dwa postępowania wobec spółki Holiday Park & Resort. Organy antymonopolowe zarzucają operatorowi ośrodka wypoczynkowego stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz stosowanie niedozwolonych postanowień umownych. Głównym celem kontroli jest weryfikacja sposobu prezentacji cen w procesie rezerwacji online oraz zapisów regulaminowych, które mogą dawać przedsiębiorcy zbyt dużą swobodę w jednostronnej modyfikacji warunków zawartych już kontraktów.

Ukrywanie rzeczywistego kosztu pobytu

Zarzuty UOKiK koncentrują się na mechanizmie tzw. drip pricingu, czyli sytuacji, w której konsument widzi atrakcyjną stawkę jednostkową, a kolejne obowiązkowe płatności poznaje dopiero podczas przechodzenia przez kolejne etapy rezerwacji. Właściwe wyliczenie kosztów dla typowej trójkowej rodziny na siedem nocy wykazało, że wyświetlana cena początkowa mogła być wielokrotnie niższa od ostatecznego rachunku. System rezerwacyjny automatycznie wyliczał cenę dla dziewięciu osób, co sztucznie zaniżało widoczną stawkę jednostkową, mimo że goście rezerwowali obiekt dla mniejszej liczby osób.

Przykładem ilustrującym problem jest rezerwacja domku dla trzech osób na siedem nocy. Na pierwszym etapie użytkownik widział stawkę 88,78 zł za osobę za noc. Kolejny etap wykazywał już cenę 99,30 zł za osobę za noc, przy czym system nadal przyjmował założenie dziewięcioosobowego obłożenia. Do rachunku doliczono automatycznie obowiązkowe opłaty, które nie były w pełni ujawniane na starcie. Były to m.in. 249,99 zł za przygotowanie domku oraz 413 zł za ogródek (59 zł dziennie). Choć łączna cena widoczna w systemie wzrosła do 6 255,99 zł, interfejs wizualny podkreślał wartość 90,30 zł, umieszczając ją w większej czcionce i wyróżniając kolorystycznie powyżej sumy całkowitej.

Opłaty niewidoczne przy rezerwacji

Kluczowym problemem, na który wskazuje Urząd, jest brak informacji o pewnych kosztach na etapie finalizowania rezerwacji. Kwota oznaczona jako „łącznie do zapłaty” nie obejmowała 899 zł kaucji oraz opłaty eksploatacyjnej wynoszącej 4,99 zł za osobę dziennie. Informacje o tych pozycjach były zapisywane mniejszą i jaśniejszą czcionką, co utrudniało ich zauważenie. Dodatkowo, przy wymeldowaniu naliczane były opłaty za zużytą energię elektryczną, gaz, ogrzewanie, wodę i ścieki. Z przekazanych urzędowi rozliczeń wynika, że przy pobytach trwających pięć lub sześć dni, koszty mediów wynosiły od 100 do ponad 200 zł. Łączna wartość ukrytych opłat (kaucja, eksploatacja, media) mogła przekraczać 1000 zł, a w niektórych przypadkach stanowić ponad połowę ogólnego kosztu pobytu.

Obowiązkowa i odpłatna usługa przygotowania obiektu przed pobytem bywała przedstawiana w formularzu jako wybrane „ulepszenie”, choć według regulaminu była to pozycja obowiązkowa. Taki sposób prezentacji danych uniemożliwia konsumentowi rzetelne porównanie oferty z propozycjami konkurencji oraz ocenę rzeczywistego budżetu potrzebnego na wyjazd.

Zmiana warunków po dokonaniu rezerwacji

Drugie z wszczętych postępowań dotyczy postanowień regulaminu pozwalających spółce na zmianę warunków umów. Wcześniejsze wersje regulaminów zastrzegały, że nowe zasady mogą wejść w życie po ich opublikowaniu i upływie 14 dni, bez wskazania konkretnej przyczyny. Aktualny dokument pozwala modyfikować warunki już dokonanych rezerwacji w przypadku „ważnej przyczyny”. Katalog tych przyczyn nie jest zamknięty – regulamin używa sformułowania „w szczególności”, wymieniając m.in. zmianę zakresu usług, przeciwdziałanie nadużyciom, usuwanie nieścisłości czy poprawę ochrony prywatności. Prezes UOKiK zbada, czy tak szerokie i nieprecyzyjne przesłanki nie dają przedsiębiorcy nadmiernej swobody w jednostronnym zmienianiu zawartych umów, co narusza prawo konsumenta do stabilności warunków kontraktu.

Możliwe konsekwencje prawne

W przypadku potwierdzenia zarzutów, Prezes UOKiK może zastosować szeroki wachlarz sankcji. Organ może nakazać zaprzestanie stosowania nieprawidłowych praktyk oraz uznać kwestionowane postanowienia regulaminów za niedozwolone. Na przedsiębiorcę może zostać nałożona kara finansowa w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu za każdą z naruszanych praktyk. Sprawa zostanie rozpatrzona w toku dwóch odrębnych postępowań, co podkreśla złożoność identyfikowanych przez urząd naruszeń prawa konsumenckiego.