W stołecznym mieście doszło do zatrzymania 33-letniego obywatela Ukrainy, Artema S., który był poszukiwany w związku z podejrzeniem przygotowania aktów dywersji na terytorium Rumunii. Mężczyznę ujęli funkcjonariusze Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru działającego w ramach Centralnego Biura Śledczego Policji. Podstawą do przeprowadzenia tej operacji był Europejski Nakaz Aresztowania, który został wystawiony przez rumuńskie organy prawne.
Według ustaleń przekazywanych w komunikacie policyjnym, podejrzany miał brać udział w planowaniu i przygotowaniach do serii działań dywersyjnych, do których doszło we wrześniu 2026 roku. Kluczowym elementem śledztwa jest incydent z 14 września 2026 roku, kiedy to w wyniku podpalenia ucierpiał budynek zakładu operacyjnego. Obiekt ten zajmował się rozwojem broni oraz amunicji, które mają strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego.
Jak zaznaczają służby, akty dywersji wymierzone w infrastrukturę związaną z technologia zbrojeniowymi stanowią poważne zagrożenie dla państwa i obywateli. Podpalenia tego typu placówek mogą skutkować nie tylko ogromnymi stratami materialnymi, ale także zagrożeniem życia ludzi oraz zakłóceniem kluczowych procesów badawczych. W związku z tym istotne jest identyfikowanie całego łańcucha osób zaangażowanych w tego rodzaju proceder, począwszy od wyznaczania celów, poprzez kwestie finansowe, aż po wykonawców.
Zatrzymanie Artema S. było efektem międzynarodowej współpracy służb. Obecnie mężczyzna przebywa w areszcie, a jego dalsze losy procesowe pozostaną w gestii polskiego sądu, który wyda decyzję w sprawie ewentualnego wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania.