Przedstawienie miało swoją premierę w 2025 roku w Krakowie, a w zmienionej formie zostanie wystawione w Warszawie - mieście, w którym w 1922 roku rozegrały się tragiczne wydarzenia. Pokaz spektaklu w Warszawie nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie tutaj przeciwnicy Gabriela Narutowicza wyszli na ulice. To w Warszawie narastała polityczna i medialna nagonka, która doprowadziła do zbrodni, a później to właśnie w stolicy próbowano postać Niewiadomskiego mitologizować — mówi Bartosz Szydłowski. Reżyser podkreśla również znaczenie pokazania spektaklu właśnie 11 listopada: Od lat Święto Niepodległości jest zawłaszczane przez środowiska radykalne, stając się okazją do głoszenia ksenofobicznych i nacjonalistycznych haseł oraz politycznego lansu. Chciałbym, aby „Proces Eligiusza Niewiadomskiego” wykroczył poza teatralne ramy, a uczestnictwo w nim stało się wspólną manifestacją przeciwko przemocy i nienawiści w życiu publicznym, a także przeciwko idealizowaniu ludzi fanatycznych i zaślepionych swoimi ideami - mówi Szydłowski. Premiera spektaklu odbędzie się na Dużej Scenie Teatru Powszechnego. Szczegóły na stronie teatru.